KMŚ : Bardzo udany start bełchatowian w meczu z Shanghai Volleyball Club

Od  przekonującego zwycięstwa rozpoczęli start w Klubowych Mistrzostwach Świata bełchatowianie. We wtorkowy wieczór pokonali w trzech setach chiński Shanghai Volleyball  Club. Kolejnym rywalem podopiecznych Roberto Piazzy będzie  argentyński team,Personal Bolivar.

 

To było pewne i przekonujące zwycięstwo bełchatowian i to  dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami, które w fazie grupowej wicemistrz Polski rozegra w Łodzi.

Od skutecznych akcji rozpoczęli mecz Chińczycy, gdy z dobrej strony pokazali się Mariusz Wlazły oraz Srecko Lisinac, który asem serwisowym doprowadził do remisu (5:5). Bełchatowianie dobrze radzili sobie w ofensywie i popisywali się zagrywką, prowadzili już siedmioma punktami (19:12) i utrzymali pewny wynik w tej partii już do końca (21:14). Set otwarcia zakończył się błędem rywala w ataku (25:18).

Problemy zespołu z Azji szczególnie w przyjęciu zagrywki były widoczne już od początku drugiej partii, dzięki czemu żółto-czarni mieli już cztery punkty zaliczki (12:9). Do tego funkcjonował blok, ale to głownie za sprawą skutecznego serwisu, dzięki któremu Mariusz Wlazły i spółka odskoczyli już na siedem oczek (18:11). Wprawdzie ekipa z Szanghaju nie zamierzała się poddać, to polski team miał wszystkie atuty po swojej stronie. Wygraną w drugiej partii (25:19) przypieczętował efektowną akcją z szóstej strefy serbski środkowy bełchatowian.

Obserwując  grę gospodarzy turnieju, zapowiadało się na szybkie trzysetowe zwycięstwo. Dobre zawody rozgrywał Grzegorz Łomacz, który rozdawał piłki równomiernie, przy czym gubił blok rywali, którzy zdecydowanie lepiej rozpoczęli trzecią odsłonę spotkania (8:8). Pewniakiem w ataku był kapitan bełchatowskiego zespołu, Wlazły, któremu wtórował Lisia. Udane akcje pozwoliły doprowadzić do stanu 17:12. Ponownie zafunkcjonowała zagrywka. Tym razem to Ebadipur posłał asa serwisowego (19:13). Chińczycy zaczęli odrabiać straty (18:20), gdy zagrywką pocelował Facundo Conte i w końcówce zrobiło się ciekawie (21:22). Piłkę meczową w boisko rywala posłał Lisinac i zakończył to dobre w wykonaniu PGE Skry spotkanie wynikiem 25:21.

 

 

PGE Skra Bełchatów – Shanghai Volleyball Club 3:0 

(25:18, 25:19, 25:21)

 

Składy drużyn:

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Srecko Lisinac, Kacper Piechocki (libero) oraz Nikolay Penchev, Marcin Janusz

Shanghai Volleyball Club: Julien Lyneel, Facundo Conte, Zheija Zhang, Shuhan Rao, Chuan Jiang, Jiahua Thong (libero) oraz Chen Zhang

 

Źródło: oprac.własne

Fot. M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *