KMŚ: Cucine Lube Civitanova drugim finalistą Klubowych Mistrzostw Świata

KMŚ: Cucine Lube Civitanova drugim finalistą Klubowych Mistrzostw Świata

Mimo wyrównanego meczu, mistrzowie Włoch, Cucine Lube Civitanova, po trzech setach odnieśli zwycięstwo z PGE Skrą Bełchatów w drugim półfinałowym meczu Klubowych Mistrzostw Świata. Włoski zespół o złoty medal powalczy z Zenitem Kazań, zaś bełchatowianie w małym finale zmierzą się z mistrzami Brazylii. 

Choć włoscy siatkarze byli stawiani w roli faworyta, to PGE Skra zaczęła lepiej półfinałowe spotkanie. Kapitan bełchatowian, Mariusz Wlazły, świetną zagrywką oraz skutecznym kontratakiem wyprowadził swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Polska drużyna miała okazję powiększyć przewagę po świetnej obronie Kacpra Piechockiego, jednak Bartosz Bednorz nie wykorzystał piłki w kontrze (3:1). Bełchatowianie pierwsze fragmenty seta otwarcia świetnie zagrali blokiem, przez co siatkarze Cucine Lube mieli problemy ze skończeniem pierwszej akcji (8:5). Zawodnicy włoskiego zespołu zdołali zmniejszyć straty (14:13), jednak ich błędy w zagrywce nie pozwoliły im zmienić siatkarzy Skry na prowadzeniu (16:14). Polski zespół utrzymał minimalny dystans punktowy (17:16), jednak zagrywka Osmanego Juantoreny dała Cucine Lube wyrównanie wyniku. Punktowym serwisem zrewanżował się również Bednorz, dzięki czemu jego drużyna wróciła do dwupunktowego prowadzenia (17:19). Błąd na siatce Davide Candellaro powiększył przewagę Skry do trzech oczek (20:17), jednak skuteczny atak włoskiej drużyny i błąd Milada Ebadipoura ponownie pozwolił Cucine Lube nawiązać kontakt punktowy (20:19).  Wyrównanie wyniku dał mistrzom Włoch skuteczny blok na Bednorzu (23:23), który nie popisał się również w przyjęciu (23:24). Siatkarze włoskiej drużyny wykorzystali pierwszą piłkę setową po fatalnym błędzie bełchatowian.

Jiri Kovar rozpoczął drugą partię od błędu w zagrywce, z kolei w polu serwisowym popisał się Karol Kłos (2:0). Niedokładne przyjęcie Ebadipoura utrudniło bełchatowianom wyprowadzenie pierwszej akcji po przejściu, przez co zawodnicy Cucine Lube wyrównali stan seta (2:2). Siatkarze Skry nie potrafili sobie poradzić z brakiem dokładności w defensywie (5:7), dzięki czemu mistrzowie Włoch wypracowali dwupunktową przewagę, której nie oddali do pierwszej przerwy technicznej (6:8). Po powrocie zespołów na boisko zablokowany został Mariusz Wlazły, co powiększyło dystans punktowy (6:9). Brak skuteczności Bednorza na lewym skrzydle wykorzystał Juantorena, którego atak powiększył prowadzenie Cucine Lube do czterech punktów (7:11). Świetna zagrywka Kłosa utrudniła włoskiemu zespołowi wyprowadzenie pierwsze akcji, a blok na kubańskim przyjmującym i kontra Wlazłego dały bełchatowianom kontakt punktowy (10:11). Dzięki punktowej zagrywce Micah Christensona i błędowi polskiego atakującego, włoski zespół wrócił do trzypunktowego prowadzenia, a atak w aut Bartosza Bednorza dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (12:16). Blok Kłosa na środku pozwolił bełchatowianom na minimalne odrabianie strat (15:17), jednak niezawodny Sokolov popisał się najpierw skutecznym atakiem, a później świetną zagrywką (15:19). Polski zespół w samej końcówce, dzięki dobrej zagrywce, zdołał zniwelować straty (22:23), jednak to mistrzowie Włoch jako pierwsi mieli piłkę setową (22:24). Włoski zespół wykorzystał drugą szansę na skończenie tej odsłony meczu po skutecznym ataku Sokolova.

Trzecia partia rozpoczęła się od świetnej zagrywki Enrico Cestera i skutecznego bloku Candellaro na Karolu Kłosie (0:2). Autowy atak polskiego środkowego zmusił Roberto Piazzę do wzięcia czasu (0:3), co jednak nie pomogło jego zespołowi – kolejny nieskuteczny atak Kłosa, blok na Bednorzu, a później as serwisowy Cestera postawił Skrę w niewygodnej sytuacji (0:5). Bełchatowianie zaczęli odrabiać straty, gdy w polu serwisowym pojawił się Bednorz – skuteczna kontra Lisinaca i blok na Sokolovie zmniejszył dystans punktowy (5:7), jednak to mistrzowie Włoch prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (5:8). Przewagę Cucine Lube powiększyły dwie świetne zagrywki Jiriego Kovara (7:12) oraz pojedynczy blok Christensona na Bednorzu. Upragnione przejście dał bełchatowianom skuteczny atak kapitana Skry (8:13), który popisał się również w kontrze (9:13). Mistrzowie Włoch, dzięki świetnej grze w obronie Kovara i Jeni Grebennikova, rozstrzygnęli na swoją korzyść długą akcję, co pozwoliło im utrzymać wysokie prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (11:16). Bełchatowianie zdołali wykorzystać słabszy moment gry Cucine Lube, dzięki czemu zmniejszyli straty do dwóch oczek (17:19), a atak w antenkę Sokolova dał Skrze możliwość nawiązania kontaktu punktowego (20:21). Podopieczni Roberto Piazzy wygrali długą akcję, zakończoną autowym atakiem bułgarskiego atakującego (21:21), jednak w zagrywce nie popisał się Mariusz Wlazły (22:21). W najważniejszym momencie seta czerwoną kartkę otrzymał Srecko Lisinać, który na fali emocji, skończył atak, dając przejście swojemu zespołowi (23:23). Siatkarze Cucine Lube już w następnej akcji mieli piłkę meczową (23:24), którą wykorzystał Jiri Kovar.

 

 

PGE Skra Bełchatów – Cucine Lube Civitanova 0:3
(23:25, 23:25, 23:25)

 

Składy drużyn:

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Wlazły, Kłos, Lisinać, Bednorz, Ebadipour, Piechocki (L), Czarnowski, Romać, Penchev
Cucine Lube Civitanova: Sokolov, Juantorena, Christenson, Candellaro, Cester, Grebennikov (L), Kovar 

 

Źródło: inf.własna
Fot.: fivb.com

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *