Liga Mistrzów: Jastrzębski Węgiel górą w starciu z Berlin Recycling Volleys

Jastrzębianie wygrali pierwszy mecz w tegorocznej Lidze Mistrzów. Rozprawili się w trzech setach z mistrzami Niemiec. Berlińczycy, którzy prowadzili przez większość trzeciej partii, nie zdołali ugrać ani jednego seta z gospodarzami, którzy zanotowali cenne trzy punkty na swoim koncie w grupie D Ligi Mistrzów.

Pierwszy punkt w meczu z Berlin Recycling Volleys powędrował na konto Jastrzębskiego Węgla, a gra od początku była wyrównana i toczyła się punkt za punkt (2:2, 4:4). Na pierwszej przerwie technicznej jastrzębianie po skutecznym ataku ze środka Grzegorza Kosoka objęli trzypunktowe prowadzenie (8:5), które utrzymywali przez kolejne akcje (10:7, 13:10). Po ataku Macieja Muzaja z prawego skrzydła gospodarze zeszli na drugą przerwę techniczną z pięcioma oczkami przewagi (16:11). Jastrzębianie utrzymywali swoje prowadzenie (22:18). Pierwsza partia zakończyła się skutecznym atakiem ze środka gospodarzy (25:22).

Początek drugiego seta również był udany dla podopiecznych Marka Lebedewa (3:0). Dobre zagrywki Salvadora Hidalgo Olivy pozwoliły jastrzębianom na kontrataki, które wykorzystali Jason DeRocco i Wojciech Sobala (7:2). Berlińczycy starali się jak mogli, lecz nie potrafili przełamać dobrze grających rywali (10:6). Robert Kromm posłał asa serwisowego (13:11), a Paul Carroll skończył kontrę z prawego ataku, dzięki czemu goście zbliżyli się na jedno oczko przewagi (13:12). Po chwili jednak jastrzębianie odpowiedzieli skutecznym atakiem, a Salvador Hidalgo Oliva ustrzelił zagrywką Stevena Marshalla (15:12). Na drugą przerwę techniczną gospodarze zeszli z trzypunktowym prowadzeniem (16:13).  Błędy po stronie berlińczyków pomagały jastrzębianom w utrzymywaniu przewagi (22:17). Podobnie jak w końcówce pierwszej partii, dobrą zmianą na boisku okazali się Patryk Strzeżek i Dardan Lushtaku (23:17). Salvador Hidalgo Oliva zakończył drugą odsłonę atakiem z lewego skrzydła (25:19).

Trzecią partię gospodarze otworzyli trzypunktowym prowadzeniem (4:1). Drużyna z Niemiec dogoniła jednak jastrzębian, a po asie serwisowym Stevena Marshalla wyszli na dwupunktową przewagę(6:8). Atak z drugiej piłki wykorzystał Sebastian Kühner i prowadzenie berlińczyków wzrosło o kolejne oczko (7:10). Drużyna BR Volleys poprawiła swoją grę i wykorzystywała wszystkie atuty. Po ataku Paula Carrolla zeszli na drugą przerwę techniczną z pięciopunktowym prowadzeniem (11:16). Jastrzębianie zaczęli popełniać błędy i obniżyli swoją skuteczność w ataku, pomagając rywalom w utrzymywaniu przewagi (12:17). Gospodarze wrócili do gry, odrabiając straty dzięki bardzo dobrej zagrywce Wojciecha Sobali (16:18). Podwójny blok w wykonaniu Lukasa Kampy i Grzegorza Kosoka zatrzymał Roberta Kromma i na tablicy wyników zagościł remis (18:18). Gra w końcówce toczyła się punkt za punkt (21:21), lecz to berlińczycy po każdej byli minimalnie lepsi (22:23). As serwisowy Patryka Strzeżka dał jastrzębianom piłkę meczową, którą wykorzystał Salvador Hidalgo Oliva, posyłając asa serwisowego (26:24).

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 3:0
(25:21, 25:19, 26:24)

Składy drużyn:

Jastrzębski Węgiel: Maciej Muzaj, Salvador Hidalgo Oliva, Grzegorz Kosok, Wojciech Sobala, Jason DeRocco, Lukas Kampa, Jakub Popiwczak (L) oraz Patryk Strzeżek, Dardan Lushtaku, Maciej Ernastowicz

Berlin Recycling Volleys:  Paul Carroll, Robert Kromm, Aleksandar Okolic, Pierre Pujol, Graham Vigrass, Steven Marshall, Luke Perry (L) oraz Sebastian Kühner, Adam White

Źródło: inf.własna/cev.lu
Fot.: M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *