Liga Światowa 2016: Polacy bez szans w starciu z Canarinhos

Liga Światowa 2016: Polacy bez szans w starciu z Canarinhos

 

Ostatni weekend turniejów fazy interkontynentalnej nasi reprezentanci rozpoczęli od spotkania z Brazylią, którzy nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa i pewnie pokonali Polaków w trzech setach. Canarinhos  tym samym wykonali kolejny krok, by wystąpić w turnieju finałowym w Krakowie. Polacy jak do tej pory w fazie grupowej Ligi Światowej wygrali jedynie dwa spotkania – z Bułgarią i Argentyną.

 

W składzie naszej reprezentacji od początku spotkania  na boisku zagrał  kapitan zespołu, Michał Kubiak. Obecny na ławce rezerwowych był także Mateusz Mika, zaś Fabian Drzyzga oglądał zmagania zza band reklamowych.


Polacy już na początku spotkania wypracowali sobie dwu, trzypunktową przewagę za sprawą precyzyjnej zagrywki. Bardzo dobrze grą kierował Grzegorz Łomacz, wykorzystując nieźle dysponowanych  skrzydłowych, Rafała Buszka, który atakował raz po raz. O swojej przydatności do zespołu dawał znać Mateusz  Bieniek, który straszył rywali  zagrywką i efektownymi krótkimi.

To nie był dzień podstawowego atakującego Bartosza Kurka, który po zepsutej trzeciej z rzędu akcji został zmieniony przez Dawida Konarskiego. Nie wykorzystaliśmy jednak pomyłek Canarinhos w polu zagrywki i naszej skutecznej gry środkiem, pozwalając Brazylijczykom na doprowadzenie do nerwowej końcówki granej na przewagi. Biało – Czerwoni głównie za sprawą skutecznego Kubiaka mieli w górze 4 piłki setowe. Niestety błędy własne zaważyły o tym, że pierwsza partia padła łupem rywala  30:28.

 

 

Na prawym skrzydle od początku drugiej partii nie do zatrzymania był Wallace de Souza. W polskiej ekipie słabiej spisującego się Buszka zmienił Bartosz Bednorz. Nawet pierwszy punktowy blok w tym meczu naszych siatkarzy nie przekłada się jednak na wynik. Podobnie jak w premierowej odsłonie, gra toczyła się punkt za punkt lecz zła w skutkach okazała się być zadaniowa zmiana podwójna, Kurek – Woicki. W całym secie widoczna była niska skuteczność w ataku  ( na poziomie 30%) oraz problemy z wykończeniem pierwszej akcji. Brazylijczycy wykorzystali to i  objęli prowadzenie 2:0 w meczu za sprawą  poprawnego bloku na Kubiaku oraz kończącym ataku w wykonaniu Mauricio.


 

Jak się okazało, ostatnia partia meczu to już  popis gry siatkarzy z Ameryki Południowej, którzy znaleźli receptę na zatrzymywanie blokiem siatkarzy Antigi. Chwilowy przebłysk miał Bartosz Kurek, niestety nieporozumienia w obronie po naszej stronie, nie pozwoliły na doprowadzenie do  rozegrania kolejnego seta.

Wspaniale funkcjonowały akcje Brazylijczyków na linii Rezende – Lucas a punktowymi atakami popisywał się w końcówce Wallace. Wygraną w tej partii i w całym spotkaniu  przypieczętował asem serwisowym Lucarelli.

 

 

Brazylia – Polska  3:0  ( 30:28, 25:21, 25:16)

Składy :


Brazylia: Lucarelli, Rezende, Wallace, Lucas, Mauricio, Souza, Brendle (libero) oraz William, Evandro


Polska: Kurek, Kłos, Łomacz, Kubiak, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Konarski, Możdżonek, Bednorz, Woicki

 

W  sobotę  Reprezentacja Polski  będzie chciała się zrewanżować Trókolorowym za porażkę w Łodzi, zaś na zakończenie turnieju powalczy z  zawsze groźnymi Belgami.


 

Źródło: inf. własna

Fot. fivb.com

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *