MŚ2018: Fantastyczna gra Thibaulta Rossarda, pierwszy sukces Argentyńczyków – faza grupowa, 14 września – podsumowanie spotkań

9 września wystartowały FIVB Mistrzostwa Świata, których gospodarzami są Bułgaria i Włochy. Reprezentacja Polski broni zdobytego w tytułu 2014 roku, w pierwszej fazie mierząc się z rywalami w Warnie (grupa D). W tej samej grupie pojawiają się drużyny z Bułgarii, Iranu, Kuby, Finlandii i Portoryko. Zespoły, które trafiły do grupy B czyli Brazylia, Kanada, Francja, Egipt, Chiny, Holandia grają w drugim z bułgarskich miast, Ruse. Florencja gości grupę A: Włochy, Argentynę, Japonię, Belgię, Słowenię i Dominikanę, a w Bari walczą drużyny z grupy C, czyli reprezentacje: USA, Rosji, Serbii, Australii, Tunezji oraz Kamerunu. Przedstawiamy podsumowanie fazy grupowej MŚ z 14 września.

 

GRUPA A
Japonia – Słowenia 1:3 (20:25, 25:22, 20:25, 13:25)
Argentyna – Dominikana 3:0 (26:24, 25:15, 25:15)

 

Trzydziestoletni kapitan reprezentacji Słowenii, Tine Urnaut, potwierdził rodzinną tradycję i zagrał świetnie w meczu, zdobywając dziewiętnaście punktów. Jego ataki stanowiły 35% wszystkich trafień Słowenii (wszystkie z pierwszej linii), a ich skuteczność wynosiła 60%. Wspierany był przez wspaniale blokujących, przede wszystkim Kozamernika (4 bloki, 12 punktów). Japończycy również prezentowali dobrą obronę, a Ishikawa z piętnastoma punktami był ostatnią osobą na boisku, która zamierzała się poddać. Znaczącą rolę dla wyniku w zespole przegranych miały popełniane błędy, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:1 dla grupy ze Słowenii.

Argentyńczycy odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo na tegorocznym turnieju w pojedynku z reprezentacją Dominikany, 3:0. Choć początkowo brakowało im boiskowego entuzjazmu, z każdym kolejnym punktem prezentowali się na nim coraz lepiej. Jedynie w pierwszym secie zawodnikom z Dominikany udało się nawiązać wyrównaną walkę z podopiecznymi Julio Velasco, a kolejne dwa sety zakończyły się wynikami 25:15. Zwycięzcy zagrają w sobotnim meczu z Włochami.

 

GRUPA B
Chiny – Holandia 1:3 ( 21:25, 13:25, 25:23, 13:25)
Francja – Egipt 3:0 (25:22, 25:23, 25:16)

Holendrzy odnieśli pierwsze zwycięstwo na Mistrzostwach Świata FIVB 2018, 3: 1 przeciwko Chinom w meczu otwarcia dnia grupy B. Gracze Gido Vermeulena fantastycznie prezentowali się pod siatką i wykonali szesnaście bloków, co pomogło im w odniesieniu niesamowitej wygranej. To również trzecie zwycięstwo Holendrów przeciwko Azjatom w historii tego wielkiego turnieju siatkówki. Nimir Abdel-Aziz zdobył dla swej drużyny dwadzieścia dwa punkty, natomiast po stronie Chin najwyższy wynik w postaci dwudziestu oczek uzyskał Chuan Jiang.

Bez Earvina Ngapetha na boisku Francuzi odnieśli drugie zwycięstwo w grupie B. Podopieczni Laurenta Tilliego pokonali zespół z Egiptu 3:0 i z siedmioma punktami oraz dwoma wygranymi meczami wyprzedzili w klasyfikacji Kanadę i Brazylię. Najlepszym graczem w zespole zwycięzców był Thibault Rossard, który zagrał niesamowicie i zakończył jako najlepszy strzelec, z trzynastoma punktami. Dwudziestopięcioletni Rossard, który otrzymał trudne zadanie zastąpienia Ngapetha w wyjściowym składzie Francuzów, poprowadził swoją drużynę do zwycięskiego początku spotkania, zdobywając siedem punktów w pierwszym secie. Reprezentacja Francji cały czas kontrolowała grę i odniosła trzecie zwycięstwo z reprezentacją Egiptu podczas mistrzostw świata – wygrali też w 1974 i 1978 roku.

 

GRUPA C
Australia – Kamerun 3:1 (21:25, 25:17, 25:22, 25:20)
Rosja – Tunezja 3:0 (25:19, 25:6, 25:19)

Trzeciego dnia rozgrywek Australijczycy wygrali po raz pierwszy w tym turnieju. Zespół został poprowadzony przez Lincolna Williamsa, który ujawnił się jako as australijskiej drużyny: po zajęciu miejsca kapitana Carrolla zdobył dla swojego zespołu 22 punkty. Kameruńczycy  pomimo dobrego występu i piętnastu punktów zdobytych przez Feughouo przy pomocy Kody Bitijaa’ego, nie dała rady stać się zagrożeniem dla przeciwników. Dzięki wygranej 3:1 reprezentacja Australii prześcignęła w tabeli zespół Kamerunu. – To dla nas ważne zwycięstwo, jeśli chodzi o awans do drugiej rundy. W pierwszym secie mieliśmy nerwowy start, gdy Kamerun grał naprawdę dobrze, ale udało nam się powrócić do prowadzenia w najlepszy możliwy sposób. Mamy świetny zespół, bardzo wykwalifikowany i sprawny we wszystkich aspektach. Mogę polegać na wszystkich swoich graczach. – podsumowywał mecz Mark Lebedew.

W kolejnym meczu grupy C Rosjanie w trzech setach rozgromili zespół z Afryki. O ile w pierwszej części utrzymywali początkowo niewielką przewagę (8:6), to w spokojnej końcówce wynosiła ona już sześć oczek. Druga odsłona meczu zakończyła się wynikiem 25:6, stanowiąc tym samym największą różnicę punktową w secie na tegorocznych mistrzostwach świata. Mimo takiej porażki, Tunezyjczycy w trzeciej partii postanowili powalczyć, ale rosyjski mur na niewiele im pozwolił.

 

GRUPA D
Finlandia – Kuba 3:1 (25:19, 25:19, 20:25, 25:16)
Bułgaria – Portoryko 3:0 (25:16, 25:18, 25:21)

Wiele piosenek zostało odśpiewanych na trybunach oraz dużo wypitego piwa przez fanów w niebiesko-białej drużyny – tak Finlandczycy świętowali wynik 3:1 w spotkaniu z reprezentacją Kuby. Niegrający od niedzieli Europejczycy potrzebowali początkowo chwili na aklimatyzację na boisku, a pomagało w tym ponad trzy tysiące fińskich kibiców w hali w Warnie. Kubańczycy prowadzili w pierwszym secie 7:2, ale tak jak szybko doprowadzili do takiej przewagi, tak błyskawicznie ją stracili. Podopieczni Tuomasa Sammelvuoego wygrali ostatecznie w czterech odsłonach, a Eemi Tervaportti stał się pierwszym Finlandczykiem z pięcioma asami w grze mistrzostw świata. – Daliśmy z siebie wszystko, walczyliśmy, wygraliśmy set, ale prawdopodobnie nie jesteśmy wystarczająco doświadczeni, aby utrzymać wysoki poziom gry podczas całego meczu. Teraz nadszedł czas na analizę i przygotowanie do następnego meczu z jednym z liderów w naszej puli – drużyną Iranu. – mówił po meczu Niclas Coffigny, trener Kubańczyków.

Bułgarzy odnieśli szybkie, trzysetowe zwycięstwo z Portorykańczykami, którzy zdecydowanie nie należą do grona faworytów Mistrzostw Świata FIVB 2018. Goście początkowo sprawiali wrażenie mogących nawiązać równą walkę z gospodarzami, ale nie dali rady go utrzymać, tracąc kontrolę nad przebiegiem spotkania. Reprezentacja Bułgarii ze spokojem utrzymywała cały czas kilkupunktową przewagę i w dobrym stylu doprowadzili pojedynek do końca. W niedzielę czeka ich potyczka z reprezentacją Kuby, a Portorykańczyków mecz z zespołem z Finlandii.

 

 

Źródło: inf. własna / fivb.com

Fot.: M-volley

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *