MŚ2018: Fenomenalne zwycięstwo Polaków, Rosjanie poza turniejem – trzecia runda, 27 września, podsumowanie spotkań

Docelowy turniej tego sezonu reprezentacyjnego, mistrzostwa świata organizowane w Bułgarii i we Włoszech, wkroczył w decydującą fazę. Po zmaganiach grupowych przyszedł moment, na który czekali sympatycy siatkówki z całego świata – w Turynie stawiło się sześć drużyn, które pozostały w walce o główne trofeum. Za nami drugi dzień walki o udział w półfinale siatkarskiego mundialu, który obfitował w emocje.

Już pierwszy z czwartkowych meczów, choć zakończony po trzech setach, zdecydowanie nie był jednostronny i dostarczył kibicom wielu wrażeń. Starcie świetnie spisujących się od początku siatkarskiego mundialu Amerykanów z siatkarzami Sbornej miało ogromne znaczenie, szczególnie dla podopiecznych Sergeia Shliapnikova – po porażce w spotkaniu z Brazylijczykami, Rosjanom przyszło walczyć o pozostanie w turnieju. Reprezentanci USA nie pozostawili jednak złudzeń swoim przeciwnikom i, pod wodzą fantastycznie spisujących się skrzydłowych, w szczególności niezwykle skutecznego Tylora Sandera, świetnie rozpoczęli mecz, sięgając po pewne zwycięstwo w secie otwarcia. Kolejne dwie odsłony spotkania z pewnością mogły się podobać kibicom – zwodnicy zza naszej wschodniej granicy, postawieni pod ścianą, próbowali dotrzymać kroku grającym niemal perfekcyjnie Amerykanom i momentami z pewnością im się to udało. Za sprawą dobrej gry rosyjskich środkowych, skuteczność amerykańskich siatkarzy nieco spadła, co pozwoliło Rosjanom prowadzić wyrównaną grę zarówno w drugiej, jak i trzeciej, a jednocześnie ostatniej partii. Ostatecznie jednak to podopieczni Johna Sperawa lepiej wytrzymali presję wyniku emocjonujących końcówek, dzięki czemu to oni pozostaną w walce o mistrzostwo świata.

 

USA – Rosja 3:0 (25:22, 25:23, 25:23)

Składy:

USA: Matthew Anderson, Aaron Russell, Taylor Sander, Daniel McDonnell, Micah Christenson, Maxwell Holt – Erik Shoji (libero) oraz David Smith.

Rosja: Siergiej Grankin, Dmitrij Muserski, Maksim Michajłow, Dmitrij Wołkow, Iljas Kurkajew, Jegor Kluka – Aleksiej Wierbow (libero) oraz Aleksandr But´ko,  Wiktor Poletajew, Alexander Sokołow.

 

GALERIA ZDJĘĆ

 

Mecz Polaków z Serbami okazał się kolejnym trzysetowym zwycięstwem, jednak znacznie różnił się od tego, jaki rozegrany został w Warnie. W Turynie kibice mieli okazję przeżyć niesamowite emocje i oglądać potyczkę siatkarską na wyjątkowym poziomie. Pierwsza odsłona meczu rozpoczęła się od prowadzenia serbskiego zespołu i błędów Polaków, takich jak nieskończone akcje czy zepsute zagrywki. Na pierwszej przerwie technicznej podopiecznym Vitala Heynena brakowało do remisu trzech oczek, po niej jednak zdołali wziąć się w garść i poprawić elementy swojej gry. Podziwiać można było długie wymiany piłek i pełną poświęcenia walkę o każdy punkt. Najjaśniejszym elementem bałkańskiej drużyny był Aleksandar Atanasjević, jednak po polskiej stronie równie dużym zagrożeniem dla przeciwników okazał się Bartosz Kurek. Fantastyczny blok Michała Kubiaka i Piotra Nowakowskiego pozwolił na osiągnięcie równowagi (23:23), a po asie serwisowym Kubiaka i celnym kontrataku Artura Szalpuka reprezentacja Polski zdobyła dwudziesty ósmy punkt (28:26), prowadząc 1:0.

Drugi set zaczął się podobnie do pierwszego: to Serbom towarzyszyła początkowa, głównie trzypunktowa (3:6), przewaga. Ich grę cechowała duża skuteczność w serwisie i dobrze rozgrywane akcje. Znów blok duetu Kubiaka i Nowakowskiego, powstrzymując atak z drugiej linii Atanasijevića, doprowadził do remisu, 13:13. Drugi punkt z rzędu kapitana Biało-Czerwonych pozwolił na zdobycie przewagi, o której utrzymanie walka trwała do ostatniej minuty. Uroš Kovačević skutecznym atakiem umożliwił swemu zespołowi zremisowanie, i choć po obu stronach siatki toczyła się wyrównana batalia, to polscy zawodnicy zdołali przy trzeciej piłce setowej zakończyć ją, 28:26.

W trzeciej partii to Polacy wydawali się bardziej pewni swej pozycji, osiągając prowadzenie (5:4, 7:5). Swoimi silnymi zagraniami popisywał się Michał Kubiak, a pod siatką zrobiło się gorąco, kiedy po akcji wymienił dłuższe spojrzenia z Urošem Kovačevićem – obaj zawodnicy zostali ukarani czerwonymi kartkami. W grze reprezentacji Serbii gościło coraz więcej pomyłek, a przy stanie 15:13 trener Nikola Grbić poprosił o przerwę. As serwisowy Mateusza Bieńka dał zespołowi trzypunktowe prowadzenie, które zdołali zniwelować przeciwnicy – Kovačević posłał piłkę wprost na Pawła Zatorskiego, której ten nie zdołał obronić (17:17). Po obu stronach w końcówce pojawiły się błędy w zagrywce, ale zgrabnie wyszli z nich Biało-Czerwoni. Bartosz Kurek zaserwował asa, później spisał się świetnie polski blok, a trzeci setbol w rękach Mateusza Bieńka stał się ostatnim w meczu. Środkowy zakończył spotkanie skutecznym atakiem, 25:22. Tym samym Polacy po raz drugi w turnieju tegorocznych mistrzostw świata zwyciężyli z Serbami w trzech setach i mają ogromne szanse, by walczyć o medale! Reprezentanci Polski muszą jeszcze zmierzyć się z Włochami i wygrać jednego seta, by trafić do półfinału.

 

Polska – Serbia 3:0 (28:26, 28:26, 25:22)

Składy:

Polska: Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Artur Szalpuk, Bartosz Kurek, Piotr Nowakowski, Jakub Kochanowski, Paweł Zatorski (libero) oraz Mateusz Bieniek, Grzegorz Łomacz, Damian Schulz, Dawid Konarski.

Serbia: Nikola Jovović, Marko Ivović, Uros Kovacević, Aleksandar Atanasijević, Srecko Lisinac, Marko Podrascanin oraz Nikola Rosić (libero) oraz Neven Majstorović (libero), Aleksandar Okolić, Drażen Lubirić, Nemanja Petrić, Ivan Kostić, Petar Krsmanović.

GALERIA ZDJĘĆ

Inf. własna

Fot.: M-volley

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *