MŚ2018: Polacy bez szans w spotkaniu z reprezentacją Francji

Reprezentanci Polski awansowali do drugiego etapu rozgrywek mistrzostw świata mając na koncie pięć wygranych i komplet punktów. Oczekiwania wobec pierwszej potyczki, z Argentyńczykami, były oczywiste: wygrać. Nie tak się jednak stało, mimo braku szans na przejście do trzeciej rundy drużyna z Argentyny zawalczyła ze słabszą postawą na boisku podopiecznych Vitala Heynena i wygrała 3:2. Tym samym sytuacja Biało-Czerwonych nieco się skomplikowała. W spotkaniu z Francją wynik okazał się dla nich jeszcze gorszy – 3:1 zwyciężyli Trójkolorowi. Polacy zdołali wygrać jedynie jednego seta, a i tak z problemami. Nie jest to dobra prognoza na mecz z Serbami, którzy prowadzą obecnie w klasyfikacji, z jedną porażką w całym turnieju.


Biało-Czerwoni rozpoczęli spotkanie punktem dzięki dotknięciu siatki przez przeciwników i doprowadzili szybko do stanu 3:0. Drugie oczko dla reprezentacji Francji po dłuższej wymianie zdobył Kevin La Roux, a kiedy Earvin N’Gatpeth posłał piłkę 118 km/h podopieczni Laurenta Tilliego zyskali jednopunktowe prowadzenie (5:6). Ta partia należała do zawodników z Francji, których przyjmując, N’Gapeth, mistrzowsko prezentował swe możliwości, seryjnie zdobywając punkty. Przy stanie 9:17 obaj trenerzy poprosili o challenge dotyczący dotknięcia piłki oraz siatki przez Francuzów (żadnych dotknięć nie było). Niezbyt dobra gra zagrywką Polaków, a także przyjęcie (szczególnie przy serwisach N’Gapetha) pozostawiały wiele do życzenia. Trójkolorowi prowadzili znacznie bardziej emocjonującą grę niż niepewni Polacy. Widać było, iż Biało-Czerwoni nie otrząsnęli się po poprzedniej porażce. Pierwsza piłka setowa pojawiła się przy dziesięciopunktowej przewadze reprezentacji Francji, a wynik był już formalnością.

Druga odsłona, choć rozpoczęła się przewagą Polaków (4:2) i zapowiadała bardziej wyrównaną walkę niż poprzednia, nie pokazała diametralnej zmiany. Po długiej wymianie piłek, przy trzecim skutecznym zagraniu, Polacy zdobyli oczko (6:3). U Biało-Czerwonych widoczne stały się problemy ze skończeniem akcji, a przy piłce nabitej na polski blok doszło do remisu (7:7). Przy dwupunktowej przewadze Les Bleus (9:11) na boisku pojawił się wciąż zmagający się z chorobą Michał Kubiak, by ratować sytuację, i od razu zdobył dziesiąty punkt (10:11). Jakub Kochanowski wyglądał na jednego z najskuteczniejszych zawodników w polskiej ekipie. Francuzi kontrolowali jednak wypracowaną przewagę, a po asie Le Roux wynosiła ona już pięć oczek (13:18). Odgwizdana została piłka niesiona przez Damiana Schultza i finał nie wyglądał wcale lepiej niż set wcześniej.

W trzeciej partii problemy z przyjęciem polskich zawodników trwały nadal, z boiska zszedł Michał Kubiak, a ratującym doświadczeniem miał stać się Bartosz Kurek, który zdołał przedrzeć się przez francuski blok (4:5). Podjęcie ryzyka w kontrze przez Artura Szalpuka przyniosło remis na tablicy (po 11.). Od tej pory gra nabrała tempa, a Polacy zaczęli walczyć. Na boisku pojawili się też Julien Lyneel, Thibault Rossard i Antoine Brizard. Po skutecznym, podwójnym bloku Mateusza Bieńka i Grzegorza Łomacza w końcu udało się osiągnąć prowadzenie (13:12), ale utrzymanie go nie należało do najłatwiejszych. Lepsze ataki i serwisy doprowadziły Polaków do piłek setowych, a odsłonę zakończył atakiem Grzegorz Łomacz (25:23).

Czwarty set znów dobrze rozpoczęli podopieczni Heynena, osiągając prowadzenie. Earvin N’gapeth po skończonej akcji dał swojemu zespołowi czternasty punkt – a czwarty przewagi (10:14). Polacy mieli trudność z odrobieniem strat, jaki i z kończeniem ataków i… zatrzymaniem N’Gapetha (który posyłał ataki z szybkością 99 km/h). Niepokojąca przewaga Trójkolorowych oraz błędy Polaków doprowadziły do zakończenia partii 18:25, jak i całego spotkania 1:3.

Przed Polakami mecz ostatniej szansy – z Serbami. Przegrana oznaczać będzie koniec przygody z Mistrzostwami Świata FIVB 2018.

 

 

Polska – Francja 1:3 (15:25, 18:25, 25:23, 18:25)

Składy:

Polska: Artur Szalpuk, Damian Schulz, Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek, Bartosz Kwolek, Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Michał Kubiak, Bartosz Kurek.

Francja: Benjamin Toniutti, Kevin Tillie, Earvin N’Gapeth, Kevin Le Roux, Stephane Boyer, Nicolas Le Goff, Jenia Grebennikov (libero) oraz Julien Lyneel, Daryl Bultor, Antoine Brizard, Thibaut Rossard.

Inf. własna / fivb.com

Fot.: M-volley

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *