Piotr Kantor dla M-volley: Poprzedni sezon kosztował mnie dużo stresów

Piotr Kantor dla M-volley: Poprzedni sezon kosztował mnie dużo stresów

Piotr Kantor, reprezentant Polski w siatkówce plażowej, w wywiadzie dla M-volley opowiada o sezonie, relacjach z Bartkiem, kontuzji, Igrzyskach Olimpijskich i o przygotowaniach do nadchodzącego sezonu.

Paweł Olejarczyk, M-volley: Gratulacje za zdobycie nagrody Most Improved Player (największy postęp) za sezon 2016. To Twoja pierwsza taka nagroda i pewnie nie ostatnia. Spodziewałeś się takiego wyróżnienia? Zmotywuje Cię to do jeszcze większej pracy?

Piotr Kantor: Myślałem, że jak będą przyznawane nagrody, to dostaniemy razem z Bartkiem tytuł „najlepiej rozwijającej się pary” czy  tym podobny. Jednak nie myślałem o indywidualnych tytułach. Jest to na pewno bardzo miłe, że ludzie którzy znają się na siatkówce plażowej uważają, że zrobiłem największy postęp. Bardzo się cieszę. Dzięki takim wyróżnieniom widzę, że praca którą każdego dnia wykonuję na treningach przynosi efekty.

 

Jak ocenisz ostatni plażowy sezon w swoim wykonaniu? Czujesz jakiś niedosyt?

Trudno  powiedzieć. Ogólnie jeżeli patrzymy na miejsca jakie zajmowaliśmy, to nie możemy sobie za wiele zarzucić. Zdobyliśmy 4 medale (1 złoty, 3 brązowe). Niedosyt może jest, jeżeli chodzi o Mistrzostwa Europy, z których musieliśmy się wycofać z powodu urazuBartka. Potem ja doznałem kontuzji i byliśmy zmuszeni pauzować w trzech następnych turniejach cyklu Major. A na sam koniec były Igrzyska Olimpijskie,  gdzie wszyscy mierzyliśmy trochę wyżej a jednak czegoś zabrakło.

 

Trzecie miejsce w rankingu World Tour jest wynikiem Waszej ciężkiej pracy. Mieliście określone wcześniej, że chcecie taką pozycję osiągnąć ?

Nie zastanawiałem się nad tym przed sezonem i w jego trakcie. Tutaj właśnie widać naszą ciężką pracę ,którą wkładamy w trening, a ona po jakimś czasie zaczyna procentować.

 

Obecnie poziom par plażowych w Polsce bardzo się wyrównał. Jeśli chodzi o Mistrzostwa Polski,  jesteś zadowolony z  trzeciego miejsca?

Szczerze mówiąc, nie do końca jestem zadowolony. Jest mały niedosyt, bo jako sportowiec zawsze mierzę w złoty medal i tylko wtedy mógłbym powiedzieć, że zrobiłem swoje. Jednak medal mistrzostw Polski jest to jakieś wyróżnienie. Lepiej jest go mieć niż nie mieć i zająć dalsze miejsce.

 

Tegoroczny turniej o mistrzostwo kraju  odbył się we Wrześni. Czy w Twojej ocenie  organizacyjnie zdał egzamin?

Zdecydowanie tak. Uważam że wszystko było dopięte na ostatni guzik. Organizatorzy spisali się na piątkę.

 

Powróćmy do tematu Igrzysk Olimpijskich w Rio. Czy ten występ był rzeczywiście nieudany w Twoim i Bartka wykonaniu?

– Nie mam pojęcia czy był nieudany. Wiem, że mogliśmy pokazać się ze zdecydowanie lepszej strony.

 

Czy warunki w wiosce olimpijskiej były tak słabe jak powszechnie mówiono?

To, co mówili sportowcy w Rio było prawdą. Jednak nie mam porównania do innych IO, więc nie wiem jak to wcześniej wyglądało. Nie mogę się zatem wypowiadać,  czy były aż tak złe.

Jak z Twoim kciukiem, który był kontuzjowany podczas  turnieju w Porec? Jest już w pełni sprawny?  

– Tak, jest już sprawny w 100%. Lekarz śmieje się nawet, że wygląda lepiej od kciuka w lewej dłoni.

 

Zakwalifikowanie się do turnieju podsumowującego sezon Swatch Major Finals w Toronto było dla Ciebie swego rodzaju nagrodą? Przypomnijmy, że kwalifikuje się tam osiem najlepszych zespołów rankingu World Tour.

Tak, to była nagroda. Bardzo podoba mi się pomysł, kiedy zespoły które prezentują dobry, równy poziom w ciągu całego sezonu, mają możliwość rozegrania turnieju podsumowującego sezon Swatch Major Finals.

 

Przygotowania do rozpoczynającego się w lutym sezonu możesz uznać za rozpoczęte?

–  Pracuję we własnym zakresie z trenerem od przygotowania motorycznego, Maciejem Maciejewskim. Jeżeli chodzi o oficjalne zgrupowania przygotowujące nas do nowego sezonu, jeszcze takowych nie rozpoczęliśmy.

 

Czy macie w planach wyjazd na jakiś obóz szkoleniowy za granicę?

 O to trzeba zapytać trenera. Jednak wydaje mi się, że podobnie jak co roku, będziemy przygotowywać się do sezonu gdzieś za granicą. Nie mamy jeszcze bliżej sprecyzowanych planów.

 

Po Igrzyskach Olimpijskich często zdarzają się przemieszania w parach. Z Bartkiem Łosiakiem gracie razem już bardzo długo…

Może i gramy długo, jednak jako dwójka cały czas się rozwijamy i widać efekty naszej współpracy. Póki co na boisku potrafimy dojść do porozumienia i wzajemnie  sobie pomagać.

 

Masz jakieś szczególne założenia na przyszły sezon?

Na razie staram się nie myśleć o przyszłym sezonie. Poprzedni kosztował mnie dużo stresów. Z ustanowieniem nowych celów poczekam do rozpoczęcia zgrupowań.

 

Najważniejszą imprezą plażową w 2017 będą Mistrzostwa Świata w Austrii. Masz jakiś konkretny cel na zbliżający się plażowy „mundial”?

Fajnie byłoby zdobyć tam medal, jednak wiem, że to nie będzie łatwe zadanie. Po prostu chcę tam rozegrać dobry turniej. Wtedy wynik sam przyjdzie.

 

Ogłoszono już wstępny kalendarz plażowy na 2017 rok. Może zdradzisz , gdzie najbardziej lubisz grać ?

Najbardziej lubię grać w miejscach, gdzie na meczach nie ma wolnych miejsc, a ludzie na trybunach świetnie się bawią. Takimi miejscami póki co była Norwegia, Szwajcaria, Austria, Chorwacja. Chociaż, tak jak mówisz, w żadnym z tych miejsc nie czuję się tak dobrze jak w Polsce. Polscy kibice sprawiają, że gra w czasie turnieju staje się wyjątkowa.

 

Turniej w Polsce zaplanowano na 19-23 lipca. Wolałbyś, żeby zawody ponownie rozegrano w  Olsztynie czy na przykład nad morzem?

Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Pochodzę ze Śląska, więc moja rodzina i kibice z rodzinnych okolic, jeżeli będą chcieli przyjechać na turniej to i tak muszą przejechać całą Polskę. Najważniejsze, żeby organizator zdał egzamin i zadbał o zawodników i kibiców, którzy przybędą na zawody.

 

W zbliżającym się sezonie plażowym nie będzie już dobrze znanych Grand Slamów, ani Openów. Co sądzisz o nowym „gwiazdkowym” systemie rozgrywek?

– Po sezonie będę mógł się wypowiedzieć w tym temacie. Póki co, pozostaje mi się tylko dostosować do nowego systemu rozgrywek.

 

Rozmawiał Paweł Olejarczyk

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *