PlusLiga: Decydujące spotkania już od wtorku. Mistrza Polski poznamy 23 kwietnia

PlusLiga: Decydujące spotkania już od wtorku. Mistrza Polski poznamy 23 kwietnia

 

Świąteczna przerwa trwała krótko dla zawodników i sztabów zespołów, które już od wtorku wracają na parkiety, by walczyć o medale. Przed nami bowiem ostatni tydzień sezonu a mistrza Polski poznamy w niedzielę, 23 kwietnia. W wielkim finale PlusLigi zmierzą się broniąca tytułu ZAKSA Kedzierzyn- Koźle oraz PGE Skra Bełchatów. O brązowe krążki powalczą Asseco Resovia Rzeszów z Jastrzębskim Węglem.

 

To już ostatni tydzień obecnego sezonu. Jego zwieńczeniem będzie wyłonienie  tegorocznych medalistów oraz mistrza Polski. Okres świąteczny  był zatem bardzo  pracowity  dla zespołów, które  wciąż mają do rozegrania  ostatnie spotkania. Przypominjmy, że o utrzymanie i uniknięcie barażu wciąż walczą AZS Częstochowa z Łuczniczką Bydgoszcz. Mecz rewanżowy zostanie rozegrany w dniu 19 kwietnia o godzinie 19.00 w Bydgoszczy.

 

Jako pierwsi na parkiet wybiegną siatkarze  Jastrzębskiego Węgla i Asseco Resovii Rzeszów. Pierwsze spotkanie o trzecią lokatę rozpocznie się w Jastrzębiu, we wtorek 18 kwietnia o godzinie 18.00. Rewanżowe spotkanie,  które  wyłoni medalistę i zdobywcę czwartej lokaty, zostanie  rozegrane w dniu 23 kwietnia o godzinie 17.30 w Rzeszowie.

 

Ekipa z Górnego Śląska jest rewelacją tegorocznego sezonu. W półfinale musiała jednak uznać wyższość aktualnego faworyta do  złotego medalu ale w walce o brąz nie stoi na straconej pozycji. O ich sile jest przekonany trener, Mark Lebedew.


– Jestem absolutnie przekonany o tym, że mamy siły na to, by powalczyć z Resovią. Sezon jest długi, może zawodnicy odczuwają już zmęczenie mentalne, ale nie możemy na to patrzeć. Wrócimy do gry! Zebraliśmy nauczkę z ostatnich dwóch spotkań. Mamy szansę na medal i naprawdę chcemy go zdobyć – podkreśla opiekun Pomarańczowych.

 

Rzeszowianie po trzech latach gry w finale, muszą się zadowolić jedynie i aż walką o brązowe krążki. Marzenia o złocie uciekły wraz z zakończeniem czwartego seta drugiego meczu półfinałowego na Podpromiu. Podopieczni Andrzeja Kowala  przegrali wyraźnie pierwsze  półfinałowe starcie w  Łodzi i mimo walki w  rewanżu, nie zdołali doprowadzić do  rozegrania złotego seta. Zapowiadają jednak walkę o jak najlepszy wynik w dwumeczu.

 


PGE Skra Bełchatów przygotowania do wielkiego finału rozpoczęła już w piątek od treningu w bełchatowskiej hali. Pierwsza konfrontacja  odbędzie się  19 kwietnia o godzinie 18.00 w łódzkiej Atlas Arenie, która już raz okazała się dla bełchatowian szczęśliwa. Z zespołem wciąż trenuje Michał Winiarski, który pożegna się w Łodzi z kibicami i zakończy bogatą sportową karierę.

Uważam, że to dla nas bardzo dobry prognostyk. W Atlas Arenie czujemy się mocni, a nasi przeciwnicy zagrają w niej pierwszy raz. To niezwykle ciężka hala, trudno zagrać dobrze „na dzień dobry” – uważa środkowy Jurij Gladyr, który  najbliższego rywala zna doskonale.

 

Aktualny mistrz Polski, który wygrał także fazę zasadniczą, nie dał w półfinałach szans jastrzębianom. Drugie spotkanie zagra przed własną publicznością 23 kwietnia o godzinie 20.30.

[img title=”Terminarz spotkań o miejsca 1-4″]media/storage/images/881514343.png[/img]

Źródło: opracowanie własne /jastrzebskiwegiel.pl / skra.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *