PlusLiga: Gdańszczanie górą w starciu z beniaminkiem

W ostatnim meczu 18. kolejki PlusLigi, gdańszczanie wygrali we własnej hali z beniaminkiem. Mimo wygranego pierwszego seta, zawiercianie nie byli w stanie wyrwać rozpędzonym gospodarzom punktów i to siatkarze Trefla Gdańsk cieszyli się z wygranej.

Mecz rozpoczął się od wymiany ciosów oby drużyn, jednak po uderzeniu ze środka Łukasza Swodczyka, to przyjezdni wyszli na prowadzenie (4:5). Po punktowym bloku Aluronu i piekielnej zagrywce Grzegorza Boćka, trener Andrea Anastasi prosił o czas dla swojej drużyny (5:9). Zawiercianie nie mili problemu z czytaniem gry rozgrywającego z Gdańska i świetnie radzili sobie z zatrzymywaniem ataków gospodarzy (9:14). Przyjezdni powiększali swoje prowadzenie, przez co trener Andrea Anastasi ponownie przerwał grę, prosząc o czas (10:16). Świetnie w zagrywce radził sobie Grzegorz Bociek (11:18), jednak po drugiej stronie siatki, Daniel McDonnell próbował odrabiać stratę (13:19). Gospodarze przebudzili się w końcówce i zdobyli trzy punkty z rzędu, przez co trener Warty Zawiercie, Emanuele Zanini, prosił o czas dla swojej drużyny (17:21). Mimo błędów własnych, zawiercianie zdołali utrzymać przewagę i objęli prowadzenie w tym meczu (20:25).

Przegrany set podziałał wyraźnie motywująco na gospodarzy, którzy już na początku drugiej partii wypracowali czteropunktowe prowadzenie i trener Emanuele Zanini musiał interweniować, prosząc o czas (5:1). Zawiercianie uspokoili nieco swoją grę i po punktowej zagrywce Mateja Pataka, tracili do gospodarzy jeden punkt (5:4). Gdańszczanie poprawili grę w bloku, a punkty w ataku zdobywał Damian Schulz (11:8). Gospodarze radzili sobie lepiej również na zagrywce, przez co siatkarze z Zawiercia mieli coraz więcej problemów (14:11). Po kolejnym punktowym ataku Damiana Schulza, trener przyjezdnych ponownie przerywał grę (16:12). Gdańszczanie wyraźnie złapali wiatr w żagle i świetnie radzili sobie w każdym elemencie gry. Goście natomiast popełniali więcej błędów i mimo zmian, których dokonywał Emanuele Zanini, zawiercianie nie mogli dogonić Trefla Gdańsk (20:15). Na prawym skrzydle dobrze radził sobie Mateusz Mika (23:18). Michał Żuk posyłając zagrywkę w aut, zakończył tego seta (25:20).

Początek trzeciej partii był dość zacięty. Drużyny wymieniały ciosy albo popełniały błędy własne i nikt nie wysuwał się wyraźnie na prowadzenie (4:4). Dopiero po piekielnym ataku z lewego skrzydła Damiana Schulza i punktowej zagrywce Mateusza Miki, siatkarze z Gdańska wyszli na prowadzenie, a trener Emanuele Zanini poprosił o czas (10:7). Skutecznymi atakami ze środka popisywał się Piotr Nowakowski, gdańszczanie również dobrze radzili sobie w obronie (13:9). Zawiercianie próbowali odrabiać straty, zdobywając pojedyncze punkty, jednak widocznie rozpędzeni siatkarze Trefla Gdańsk nie zamierzali odpuścić i po kolejnym ataku Artura Szalpuka, powiększyli swoje prowadzenie do czterech punktów (19:15). Po błędzie w ataku Piotra Nowakowskiego, trener Andrea Anastasi szybko interweniował, prosząc o czas (19:17). Po potrójnym bloku na Mateuszu Mice, zawiercianie tracili do gospodarzy tylko jeden punkt (21:20). Piekielnym atakiem z drugiej lini, Artur Szalpuk zakończył trzecią partię i to gdańszczanie prowadzili w całym meczu.

Czwartą partię lepiej rozpoczęli gdańszczanie, szybko wychodząc na prowadzenie. Po punktowym ataku Damiana Schulza, trener Aluronu prosił o czas (6:4). Gospodarze nie zamierzali odpuścić i kolejnymi atakami Mateusz Mika powiększał prowadzenie swojego zespołu (9:7). Trener Emanuele Zanini próbował przywrócić swój zespół na odpowiednie tory, prosząc o kolejną przerwę, jednak zawiercianie dalej popełniali błędy (13:10). Kolejnymi atakami popisywał się Damian Schulz, dzięki czemu gdańszczanie wyszli na trzypunktowe prowadzenie (15:12). Po ataku Piotra Nowakowkiego i pojedynczym bloku Tylera Jamesa Sandersa widać było, że nic nie jest już w stanie zatrzymań gdańszczan (19:13). Piekielnym atakiem z lewego skrzydła po skosie, Damian Schulz zakończył to spotkanie.

 

Trefl Gdańsk – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1

(20:25, 25:20, 25:22, 25:15)

MVP: Damian Schulz

 

Składy drużyn: 

Trefl Gdańsk: Nowakowski, Sanders, Schulz, McDonnell, Szalpuk, Mika, Majcherski (L) oraz Jakubiszak, Kozłowski, Niemiec, Gunter.

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, De Leon, Bociek, Pająk, Smith, Patak, Andrzejewski (L) oraz Zajder, Kaczorowski, Marcyniak, Żuk, Popik.

 

Źródło: inf. własna
Fot. M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *