PlusLiga: Koniec rocznej przygody Szymona Romacia z PGE Skrą Bełchatów

Po roku w żółto-czarnych barwach, drugi atakujący Szymon Romać odchodzi z PGE Skry. Z bełchatowskim klubem zdobył Mistrzostwo Polski, Superpuchar i zadebiutował w Lidze Mistrzów.

 

Oczywiście było bardzo dużo wyzwań, bardzo dużo walki, a to wszystko zwieńczone złotym medalem PlusLigi. Wiele raz wspominałem o tym, że gra w PGE Skrze to wielki zaszczyt i wyróżnienie. I to samo powiedziałbym również teraz, po zakończonym sezonie. Praca ze wszystkimi ludźmi w klubie, na parkiecie i poza nim, była dużym wyzwaniem, ale również dawała wiele radości i motywacji do dalszych działań. Debiut w Lidze Mistrzów oraz kilka dalekich podróży były ciekawym przeżyciem, jak i poligonem doświadczalnym. W Bełchatowie czuliśmy się z rodziną bardzo dobrze, niczego nam nie brakowało – mówi Szymon Romać.

Zapytany o najmilsze wspomnienie z zakończonego sezonu odpowiada: – Z pewnością złoty medal Mistrzostw Polski, ale było również wiele tych mniejszych, równie ważnych chwil, jak właśnie debiut w Lidze Mistrzów, Klubowe Mistrzostwa Świata, możliwość zmierzenia się z najlepszymi zespołami globu i zobaczenia ich na żywo w grze. Szczególnymi meczami były z pewnością boje z Dynamo Moskwa oraz z Cucine Lube w Łodzi. Największym ładunkiem emocjonalnym były dla mnie natomiast finałowe mecze z ZAKSĄ. To zupełnie inne emocje i odczucia, niż te, które znałem to tej pory, ponieważ nigdy jeszcze nie miałem możliwości walki o najwyższe trofea. Z Bełchatowa zabieram za sobą mnóstwo ciekawych wspomnień, nowych znajomości i sporo doświadczenia – przyznaje Szymon, a na zakończenie dodaje: – Taki jest sport, że wiele się w nim zmienia i niestety nie zobaczymy się za rok, ale trzymam kciuki za kolejne sukcesy PGE Skry i może do zobaczenia w przyszłości.

Mistrzowie Polski rozpoczynają budowę składu na kolejny sezon. Z klubem po zdobyciu złotego medalu pożegnał się jeden z najlepszych środkowych, Serb Srecko Lisinac. Jego zastępcą będzie młody, obiecujący mistrz  świata juniorów, przechodzący z Indykpolu AZSu Olsztyn, Jakub Kochanowski.

Źródło: skra.pl

Fot. M-volley

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *