PlusLiga: Zwycięstwo olsztynian na zakończenie 16. kolejki

W ostatnim meczu 16. kolejki PlusLigi w Szczecinie miejscowy Espadon podejmował Indykpol AZS Olsztyn. Mimo zrywu gospodarzy w drugim secie, Akademicy nie pozostawili nadziei i w trzech setach pokonali drużynę ze Szczecina.

Już na początku meczu gospodarze popełniali sporą ilość błędów własnych, dzięki czemu drużyna z Olsztyna wypracowała sobie pięciopunktową przewagę (3:8) i trener Michał Gogol musiał prosić o czas dla swojej drużyn. Dobrze na zagrywce spisywał się Jakub Kochanowski, który zdołał powiększyć prowadzenie swojej drużyny. Szczecinianie nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki, a Tomas Rosseaux był nie do zatrzymania na siatce (7:13). Drużyna gości kontrolowała przebieg spotkania, po kolejnym bloku na drużynie ze Szczecina, trener Michał Gogol ponownie prosił o czas (9:16). Nie pomogło to jednak powrócić zawodnikom na odpowiednie tory. Olsztynianie bez problemu odczytywali zamiary rozgrywającego gospodarzy, przez co zawodnicy Espadonu nie mogli skończyć swojego ataku (9:19). Mimo asa serwisowego Marcina Wiki, to olsztynianie nadal kontrolowali wynik spotkania (13:22). Asem serwisowym Adrian Buchowski zakończył pierwszego seta (14:25).

Drugą partie zawodnicy ze Szczecina rozpoczęli od skutecznego bloku Justina Duffa, a po punktowej zagrywce Bartłomieja Klutha wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie (3:2). Akademicy weszli w tego seta dość nerwowo, przez co popełniali sporo błędów własnych (7:5). Przyjezdni próbowali jednak wypracować sobie przewagę, co udało się za sprawą ataków Jana Hadravy (8:9). Olsztynianie ponownie zaczęli straszyć gospodarzy zagrywką, przez co trener Michał Gogol musiał prosić o przerwę dla swojej drużyny (8:11). Szczecinianie popełniali błędy własne, a przyjezdni szli za ciosem i nie zwalniali ręki na zagrywce (12:16). Z przyjęciem zagrywki dwukrotnie nie poradził sobie Adrian Buchowski, przez co akademicy zaczęli odrabiać straty i trener Roberto Santilli prosił o czas (15:17). Na efekt nie trzeba było długo czekać – Tomas Rousseux posyłał piekielne ataki, dzięki czemu Akademicy wypracowali sobie czteropunktowe prowadzenie (16:20). Szczecinianie coraz lepiej radzili sobie w bloku, a za sprawą Mateusza Malinowskiego, który pojawił się zadaniowo na zagrywce, doganiali przyjezdnych i trener Roberto Santilli ponownie prosił o przerwę dla swojego zespołu (20:21). Świetnie grający Jan Hadrava nie pozostawił jednak gospodarzom nadziei i to olsztynianie mogli cieszyć się z wygranej w tym secie.

Mogłoby się wydawać, że dziesięciominutowa przerwa wybije z rytmu gry i uśpi siatkarzy z Olsztyna – nic bardziej mylnego. Akademicy już od początku straszyli zagrywką i nie zamierzali zwalniać ręki (3:6). Szczecinianie zmniejszyli stratę po zagrywkach Jeffreya Menzela, jednak Jan Hadrava nie pozostawał dłużny i popisał się skutecznym atakiem (5:7). Po kolejnych udanych akcjach przyjezdnych, trener Michał Gogol poprosił o czas dla swojej drużyny (8:13). Świetnie na siatce spisywał się Jakub Kochanowski (12:16), a szczecinianie dokładali błędy własne (12:18). Nic już nie było w stanie zatrzymać rozpędzonych przyjezdnych, kolejne punkty w ataku zdobywali Jan Hadrava i Adrian Buchowski (16:22). Jakub Kochanowski piekielnym atakiem ze środka zakończył to spotkanie (18:25).

Espadon Szczecin – Indykpol AZS Olsztyn 0:3

(14:25; 23:25; 18:25)

MVP: Paweł Woicki

Składy drużyn:

Espadon Szczecin: Duff, Ruciak, Kluth, Gawryszewski, Tervaportti, Wika, Mihułka (libero) oraz Menzel, Kowalski, Malinowski, Gałązka

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Zniszczoł, Kochanowski, Woicki, Rousseaux, Buchowski, Żurek (libero) oraz Pliński

Źródło: inf. własna
Fot. M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *