Puchar Polski 2018: Bełchatowianie drugim finalistą turnieju we Wrocławiu

Początek spotkania był niezwykle wyrównany – oba zespoły nie traciły skuteczności w pierwszej akcji, przez co na tablicy wyników często widniał remis (8:8).  Serię wymiany ciosów świetną zagrywką przerwał warszawski zespół, którego taktyka zagrywania na libero Skry, Kacpra Piechockiego, przyniosła zamierzony efekt – dzięki skutecznym kontrom siatkarze ONICO przełamali przeciwników (9:11). Taki układ sił nie trwał jednak długo – gdy w polu serwisowym pojawił się Milad Ebadipour, bełchatowianie nie tylko odrobili minimalną stratę, ale wykorzystując problemy Bartosza Kwolka w przyjęciu, wyszli na prowadzenie (17:15). Marcin Janusz, przy bezpiecznym wyniku, zrezygnował z zachowawczej dotychczas gry i popisał się świetnym zagraniem do Srecko Lisinaca (18:15). W końcowych fragmentach seta otwarcia wicemistrzowie Polski zdominowali podopiecznych Stephana Antigi, przede wszystkim zagrywką, tym samym zmuszając francuskiego szkoleniowca do dokonania korekt w składzie. Roszady nie przyniosły jednak skutku i to bełchatowianie wyszli na prowadzenie w półfinałowym spotkaniu.

Choć to warszawianie lepiej rozpoczęli drugą odsłonę meczu, dwupunktową przewagę utrzymywali jedynie dzięki skuteczności w ataku swoich skrzydłowych. Przyjmujący znacznie gorzej wyglądali w defensywie – po kolejnych błędach Kwolka, bełchatowianie zdołali wyrównać wynik (8:8). Od tego momentu, do środkowej części seta, oba zespoły prowadziły wyrównaną grę. Podopieczni Stephana Antigi, podobnie jak w pierwszej partii, zaczęli jednak popełniać zbyt dużą ilość błędów własnych – atak w antenkę, nieporozumienie w asekuracji i kolejne niedokładności w przyjęciu pozwoliły Skrze wypracować przewagę (15:11). Choć siatkarze ONICO zdołali zmniejszyć dystans punktowy do dwóch oczek, ich bolączką wciąż były ogromne niedokładności w piłkach sytuacyjnych. Gdy do tego doszedł brak skuteczności Kwolka na skrzydle, bełchatowianie wrócili do wysokiej, tym razem pięciopunktowej przewagi (20:15). Końcówka drugiej partii była manifestacją siły wicemistrzów Polski, którzy powiększyli swoje prowadzenie w meczu.

Pierwsze akcje trzeciego seta niewiele różniły się od początku poprzednich odsłon półfinałowego spotkania – ponownie wyrównana gra (8:8) skończyła się dzięki dobrej zagrywce i wykorzystanym kontrom, tym razem jednak przez warszawian (10:13). Dystans punktowy powiększył się po wygranej przez podopiecznych Stephana Antigi długiej akcji, zakończonej świetnym atakiem Gjorgiewa (11:15). Skrzydłowi Skry stracili skuteczność, jednak w odrobieniu strat pomogła bełchatowianom świetna gra w bloku (16:16). Warszawianie wyraźnie nie wytrzymywali presji wyniku i nie potrafili zatrzymać serii Skry – błąd Wojciecha Włodarczyka w ataku dał wicemistrzom Polski prowadzenie (17:16). Podopieczni Stephana Antigi zupełnie nie potrafili przebić się na drugą stronę siatki, a jeśli już to zrobili, świetnie w obronie grała Skra (18:16). Upragnione przejście i kontakt punktowy dał warszawianom punkt zdobyty przez Włodarczyka (18:17). Od tego momentu wynik oscylował w okolicy remisu, z minimalną przewagą bełchatowian, jednak w wyrównanej końcówce to wicemistrzowie Polski ponownie okazali się lepsi, dzięki czemu zmierzą się jutro z Treflem Gdańsk w finale turnieju o krajowy puchar.

 

 

PGE Skra Bełchatów – ONICO Warszawa 3:0
(25:19, 25:19, 26:24)

MVP: Marcin Janusz

 

Składy drużyn:

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Benorz, Piechocki (L), Romać, Ebadipour, Katić, Czarnowski, Nedeljković, Milczarek (L), Penchev 
ONICO Warszawa: Kowalczyk, Kwolek, Vernon-Evans, Brizard, Gruszczyński (L), Wrona, Samica, Warda, Firlej, Gjorgiew, Wojtaszek (L), Nowakowski, Włodarczyk

 

Źródło: inf.własna
Fot.: M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *