Reprezentacja: Kolejna porażka Polaków w Bahrajnie

Reprezentacja: Kolejna porażka Polaków w Bahrajnie

Za nami trzeci mecz mistrzostw świata kadetów w wykonaniu polskich siatkarzy. Niestety czwarty dzień turnieju przyniósł kolejną porażkę Biało-Czerwonych, tym razem z reprezentacją Japonii.

Początek spotkania nie był najlepszy dla polskich kadetów, którzy już po kilku pierwszych akcjach musieli gonić wynik (1:5). Polakom pomógł skuteczny blok, dzięki któremu nawiązali kontakt punktowy (4:5), jednak błędy własne Biało-Czerwonych ponownie zwiększyły prowadzenie Japończyków (4:8). Na szczęście z pomocą przyszła trudna zagrywka podopiecznych Macieja Zendeła, która zmniejszyła nieco dystans punktowy między zespołami (6:8). Niestety Polacy, jak w poprzednich meczach, mieli duże problemy ze skutecznością w ataku, a to pozwoliło dość łatwo wypracować japońskim siatkarzom wysoką przewagę (15:21), której nie stracili do końca seta.

Drugą partię rozpoczęła wyrównana gra obu zespołów, przez co na tablicy wyników wciąż widniał remis (4:4). Ambitna gra w obronie Polaków dała Biało-Czerwonym możliwość kontrataku, którą bezbłędnie wykorzystali polscy skrzydłowi (7:5). Niestety tuż po pierwszej przerwie technicznej Bartosz Firszt został zablokowany, co dało jednopunktowe prowadzenie Japończykom (8:9), którzy w następnych akcjach podwyższyli je do trzech oczek (9:12). Straty pomogła odrobić seria świetnych zagrywek Remigiusza Kapicy (16:13), a trzypunktową przewagę Polacy utrzymali do końcówki seta (20:17). Błąd ataku z prawego skrzydła pozwolił Japończykom nawiązać kontakt punktowy (20:19), a w konsekwencji doprowadzić do remisu (22:22). Brak skuteczności w ataku w końcowych fragmentach gry dał naszym przeciwnikom pierwszą piłkę setową (23:24), którą niestety wykorzystali, kończąc tę partię punktowym blokiem.

Trzecią odsłonę meczu Japończycy rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia (3:6), a przewagę powiększyli jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (4:8). Na szczęście Polacy rozpoczęli odrabianie strat po wygraniu niesamowicie emocjonującej akcji (10:12). Świetne obrony libero Polaków, Kamila Szymury, dały Biało-Czerwonym kontakt punktowy z przeciwnikami (12:13), a później jednopunktową przewagę (15:14), którą podopieczni Macieja Zendeła utrzymali do drugiej przerwy technicznej (16:15). Polacy, idąc za ciosem, powiększyli prowadzenie do trzech oczek (20:17), jednak ponownie, jak w drugiej partii, nie utrzymali koncentracji (21:20). Z pomocą przyszedł punktowy blok na środku (23:20) i błędy Japończyków, które dały Polakom piłkę setową (24:21). Biało-Czerwoni wykorzystali pierwszą szansę na przedłużenie losów meczu.

Niemalże od samego początku czwartej partii gra toczyła się punkt za punkt, ale to Polacy na pierwszej przerwie technicznej mieli na swoim koncie oczko więcej (8:7). Niestety w szeregi Biało-Czerwonych wkradł się brak skupienia, co wykorzystali Japończycy, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie (8:10). Mimo próby zniwelowania strat (11:11), to nasi przeciwnicy wciąż byli dwa punkty do przodu (12:14). Błędy własne Polaków powiększyły przewagę Japończyków do sześciu punktów (14:20), a tego niestety nie udało się odrobić Biało-Czerwonym do samego końca meczu.

Polska – Japonia 1:3 (19:25, 23:25, 25:21, 20:25)

Polska: Jezierski, Prokopczuk, Czyrniański, Firszt, Sługocki, Zaguła, Kapica, Grygiel, Adamczyk, Michalak, Rajsner, Szymura (L)

Źródło: inf.własna
Fot.: cev.lu

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *