Reprezentacja: Polacy sięgnęli po pierwsze zwycięstwo pod wodzą Vitala Heynena

Po sobotniej porażce z Kanadyjczykami w katowickim Spodku przyszedł czas na rewanż. Choć pierwsze dwa sety nie były najlepsze w wykonaniu Biało-Czerwonych, zmiana składu przyniosła zamierzony efekt – polscy siatkarze odwrócili losy spotkania i po pięciu setach sięgnęli po zwycięstwo. 

Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się dla Polaków znacznie lepiej niż starcie w Spodku (3:2). Na boisku ponownie pokazał się eksperymentalny skład: tym razem za przyjęcie, obok Bartosza Kwolka, odpowiadał Bartosz Bednorz, po przekątnej rozpoczęli Grzegorz Łomacz Bartosz Kurek, natomiast na środku siatki pojawili się Jan Nowakowski Bartłomiej Lemański. Mimo dobrego początku, Kanadyjczycy przełamali Polaków po dwóch błędach Kwolka, w przyjęciu i ataku, i od tego momentu to oni mieli minimalną przewagę (6:7). Choć Biało-Czerwoni po wykorzystanej kontrze odzyskali prowadzenie, kolejny błąd Kwolka w defensywie przy świetnej zagrywce Tylera Sandersa,  ponownie dał przewagę przyjezdnym (8:9). Dystans punktowy powiększył się po błędzie wystawy Łomacza (9:11), jednak wykorzystana przez Kurka kontra przy trudnej zagrywce Lemańskiego pozwoliła gospodarzom wyrównać wynik (13:13). Gdy pojedynczy blok Vigrassa na Nowakowskim dał podopiecznym Stephana Antigi szesnasty punkt (14:16), Vital Heynen poprosił o czas dla swojego zespołu. Nie przyniosło to zamierzonych skutków i w kolejnej akcji kanadyjscy siatkarze powiększyli swoją przewagę (14:17). W odrabianiu strat nie pomagała Polakom duża ilość błędów w polu serwisowym (16:19). Przy dwupunktowej przewadze przyjezdnych (18:20) na boisku, w ramach podwójnej zmiany, pojawili się Marcin Janusz Łukasz Kaczmarek. Nie na wiele się to zdało – zmiennicy nie poprawili obrazu gry polskiej drużyny i szybko wrócili do kwadratu. Sygnał do odrabiania strat dał Kwolek, który przełamał niemoc Biało-Czerwonych w zagrywce, co w ataku z przechodzącej piłki wykorzystał Kurek (22:23). Po czasie na żądanie Stephana Antigi polski przyjmujący posłał piłkę w siatkę (22:24), a seta zakończył podwójny blok na atakującym gospodarzy. 

Biało-Czerwoni rozpoczęli drugą partię bez zmian w składzie. Polacy uzyskali punkt przewagi po pierwszym w tym spotkaniu bloku – Lemański w pojedynkę zatrzymał środkowego przyjezdnych (4:3). Duża ilość błędów własnych sprowokowała szkoleniowca polskiej drużyny do wzięcia dwóch czasów już w pierwszej fazie seta (5:5). Kanadyjczycy wyszli na minimalne prowadzenie po błędzie wystawy na lewe skrzydło, który skończył się atakiem Bednorza w antenkę (9:10). Biało-Czerwoni odzyskali przewagę dzięki świetnej zagrywce Lemańskiego, który utrudnił przyjezdnym grę w defensywie (12:11), jednak podopieczni Stephana Antigi nie pozostali Polakom dłużni – kanadyjscy siatkarze ponownie wyszli na prowadzenie przez błąd Bednorza w przyjęciu (13:14), a dystans punktowy powiększyli po bloku na Kurku (14:16). W defensywie nie poradził sobie również Michał Żurek, co spowodowało dwupunktówą stratę Biało-Czerwonych (16:18). Drugi pojedynczy blok Lemańskiego dał Polakom remis (19:19), jednak w kolejnej akcji Bednorz popełnił błąd w zagrywce (19:20). W międzyczasie na boisku ponownie pojawili się Marcin Janusz oraz Łukasz Kaczmarek, a na zagrywce w ramach zmiany zadaniowej zameldował się Fabian Drzyzga. Ta konfiguracja zdała egzamin – przy serwisie Drzyzgi Polacy wyszli na minimalne prowadzenie (21:20). Polski zespół stracił tę przewagę po autowym ataku Kurka (22:23), jednak Biało-Czerwoni zdołali doprowadzić do wyrównanej końcówki (24:24). Choć Kanadyjczycy mieli w górze dwie piłki na skończenie seta (25:26, 26:27), oba kontrataki zakończyli błędem, co pozwoliło Polakom zachować szanse na zwycięstwo (27:27). Ostatecznie jednak, po błędzie gospodarzy w przyjęciu, podopieczni Stephana Antigi powiększyli swoje prowadzenie w meczu.

Trzeci set przyniósł sporo zmian w składzie Biało-Czerwonych – na boisku pojawili się Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Paweł ZatorskiArtur Szalpuk, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski Piotr Nowakowski. Mimo zmienionego składu, początek tej partii wyglądał podobnie do poprzednich odsłon meczu (4:4). Polacy zdołali jednak wypracować dwa punkty przewagi (6:4), którą powiększyli do trzech oczek po świetnie rozegranej kontrze na drugą linię do Szalpuka (8:5). Lepsza postawa Polaków zmusiła Stephana Antigę do wzięcia czasu. Nie przyniosło to jednak zamierzonych skutków – kanadyjski przyjmujący najpierw zaatakował w aut, a później został dwa razy zablokowany (11:5). Podopieczni Vitala Heynena powiększyli dystans punktowy po kolejnym bloku i asie serwisowym Kubiaka (14:6), tym samym dominując kanadyjski zespół. Kolejny punkt z zagrywki dołożył Kochanowski (16:7), a grający z nim po przekątnej Nowakowski zapisał na swoim koncie pojedynczy blok (18:9). Znaczna poprawa w przyjęciu spowodowała, że Drzyzga mógł nieco urozmaicić grę polskiej drużyny, a skuteczność Biało-Czerwonych na siatce nie pozwoliła przyjezdnym myśleć o odrobieniu strat. Dzięki temu podopieczni Vitala Heynena w odmienionym składzie siegnęli po pewne zwycięstwo w trzeciej partii. 

Pierwsze akcje czwartej odsłony meczu były przedłużeniem dobrej gry gospodarzy (4:1). Polacy utrzymywali trzy oczka dystansu punktowego do pojawienia się w polu serwisowym Drzyzgi – rozgrywający posłał w kierunku Kanadyjczyków skuteczną zagrywkę, powiększając prowadzenie Biało-Czerwonych (8:4). Przyjezdni, po czasie na żądanie Stephana Antigi, mieli szansę zmniejszyć straty, jednak nie wykorzystali dwóch kontrataków (9:5). Choć goście zagrali niezwykle ofiarnie w obronie, podopieczni Vitala Heynena zwiększyli przewagę do pięciu oczek (10:5). Sygnał do odrabiania strat dał Kanadyjczykom skuteczny atak Guntera (10:7), jednak błąd w zagrywce Szwarca przerwał dobrą serię przyjezdnych (11:7).  Polacy wrócili do pewnego prowadzenia przy zagrywce Konarskiego, którego serwis umożliwił skuteczną grę w bloku oraz kontrataku (15:8). Vital Heynen skorzystał z dobrego wyniku i wprowadził na boisko Macieja Muzaja oraz Marcina Komendę, jednak ta zmiana nie do końca się sprawdziła – dwa bloki na Muzaju pozwoliły przyjezdnym zmniejszyć straty (16:12). Powrót Konarskiego i Drzyzgi nie pomógł jednak w przerwaniu dobrej passy podopiecznych Stephana Antigi – po bloku na Michale Kubiaku trener Heynen poprosił o czas dla swojego zespołu (16:14). Upragnione przejście dał Polakom atak kapitana, a w następnej akcji kolejnym świetnym blokiem popisał się Kochanowski (18:14). Również Konarski zatrzymał Kanadyjczyków dwa razy na siatce, tym samym powiększając przewagę Biało-Czerwonych (21:16). Polacy już bez większych problemów utrzymali prowadzenie do końca seta, dzięki czemu wyrównali wynik spotkania.

Decydujący set rozpoczął się od asa serwisowego Michała Kubiaka. Choć Kanadyjczycy już w kolejnej akcji doprowadzili do remisu, Polacy zdołali wypracować dwupunktowe prowadzenie (3:1). Przez błędy własne Biało-Czerwoni stracili przewagę (5:5), a atak Kubiaka w antenkę sprawił, że to przyjezdni byli punkt bliżej zwycięstwa (5:6). Kapitan polskiej reprezentacji w kolejnej akcji zrehabilitował się swojej drużynie, kończąc trudną piłkę posłaną na potrójny blok (6:6). Skuteczny atak Konarskiego dał podopiecznym Vitala Heynena ósmy punkt i minimalną przewagę przy zmianie stron (8:7), która powiększyła się po błędzie przyjezdnych na siatce (9:7). Strata kanadyjskiej drużyny urosła do trzech oczek po świetnej zagrywce Drzyzgi, co zmusiło Stephana Antigę do wzięcia czasu (10:7). Przerwa na żądanie poskutkowała i w kolejnej akcji polski rozgrywający posłał piłkę w aut (10:8). Końcówka spotkania to prawdziwy popis w wykonaniu polskiej drużyny, a w szczególności Jakuba Kochanowskiego, który wykorzystał świetnie rozegraną krótką, a później postawił kolejny szczelny blok. Dzięki temu Polacy sięgnęli po pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego trenera. 

 

Polska – Kanada 3:2
(22:25, 27:29, 25:17, 25:18, 15:9)

 

Składy drużyn:

Polska: Nowakowski P., Muzaj, Komenda, Kaczmarek, Kurek, Szalpuk, Schulz, Lemański, Drzyzga, Łomacz, Kubiak, Śliwka, Kochanowski, Żurek (L), Kwolek, Janusz, Nowakowski J., Piechocki (L)
Kanada: Sanders, Marschall, van Berkel, Maar, De Rocco, Vandoorn, Duquette (L), Scatler, Vigrass, Gunter, Bann (L), Szwarc, Walsh

 

Źródło: inf.własna
Fot.: M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *