Reprezentacja: Porażka z Brazylijczykami na inaugurację mistrzostw świata kadetów

Reprezentacja: Porażka z Brazylijczykami na inaugurację mistrzostw świata kadetów

Za nami pierwszy mecz polskich kadetów na mistrzostwach świata. Niestety, mimo wygranej Polaków w pierwszym secie, Brazylijczycy okazali się zbyt trudnym rywalem.

Początek spotkania był niezwykle wyrównany. Oba zespoły pilnowały skuteczności w akcjach po swoim przyjęciu, przez co na tablicy wyników wciąż widniał remis (6:6). Przed pierwszą przerwą techniczną, dzięki skutecznym i dobrze rozegranym przez Rafała Prokopczuka kontrom, Biało-Czerwonym udało się wypracować dwupunktową przewagę (8:6). Polacy utrzymali prowadzenie do połowy seta, jednak błędy w ataku i efektowne bloki Canarinhos pozwoliły im nawiązać kontakt punktowy (15:15). Choć podopieczni Macieja Zendeła zeszli na drugą przerwę techniczną z zaledwie jednopunktową przewagą, skuteczna gra polskiego przyjmującego, Bartosza Firszta, pozwoliła Biało-Czerwonym powiększyć prowadzenie (20:18). Ofiarna gra w obronie polskiego libero, Kamila Szymury, dała Polakom cenną kontrę, którą wykorzystał lewoskrzydłowy (22:19). Dzięki świetnej grze to Biało-Czerwoni mieli jako pierwsi piłkę setową (24:21) i wykorzystali drugą szansę na zakończenie seta.

Druga partia nie zaczęła się najlepiej dla polskich siatkarzy, którzy przez fatalną skuteczność w ataku i niedokładne przyjęcie na pierwszej przerwie technicznej przegrywali już siedmioma punktami (1:8). Świetny atak ze środka pozwolił Polakom uciec z niewygodnego ustawienia, a kolejny punkt Biało-Czerwoni zdobyli po efektownym bloku na brazylijskim przyjmującym. To jednak niespecjalnie pomogło polskim kadetom, którzy już przed drugą przerwą techniczną mieli dziesięciopunktową stratę (3:13). Sygnał do gonienia wyniku dała dobra zmiana Szymona Jezierskiego, który odważnie zagrał dwa razy przez środek (8:15), jednak na niewiele się to zdało. Brazylijczycy do końca utrzymali koncentrację i wygrali drugą partię, tym samym wyrównując wynik spotkania.

Początek trzeciego seta wyglądał znacznie lepiej w wykonaniu polskich siatkarzy. Choć Biało-Czerwoni nie potrafili wypracować przewagi, utrzymywali z przeciwnikami  kontakt punktowy (7:8). Niestety Polakom przydarzył się przestój w grze, w trakcie którego podopieczni Macieja Zendeła mieli problemy ze skończeniem ataku. To pozwoliło Brazylijczykom na wypracowanie czteropunktowej przewagi (12:16). Choć Polacy podjęli próbę zniwelowania strat (15:17), Brazylijczycy już do końca trzeciej partii nie stracili prowadzenia.

Biało-Czerwoni od początku czwartej partii musieli gonić wynik (1:3). Mimo szans Polaków na wyrównanie wyniku, Canarinhos przed pierwszą przerwą techniczną powiększyli prowadzenie do trzech punktów (5:8). Choć Biało-Czerwoni często popisywali się efektownymi obronami i punktowymi blokami, bolączką podopiecznych Macieja Zendeła był brak skuteczności w ataku. Błędy własne Polaków w tym elemencie gry pozwoliły Brazylijczykom wypracować wysokie prowadzenie (14:18). Biało-Czerwoni, dzięki świetnej obronie i poprawie w grze na siatce, zaczęli odrabiać straty (19:20). Ostatecznie jednak to Brazylijczycy okazali się lepsi.

Polska – Brazylia 1:3 (25:22, 13:25, 18:25, 22:25)

Polska: Jezierski, Prokopczuk, Czyrniański, Firszt, Sługocki, Zaguła, Kapica, Grygiel, Adamczyk, Michalak, Rajsner, Szymura (L)

Źródło: inf.własna
Fot.: cev.lu


(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *