Transfery: Dominik Witczak i Grzegorz Bociek kończą współpracę z mistrzem Polski

Transfery: Dominik Witczak i Grzegorz Bociek kończą współpracę z mistrzem Polski

Z ZAKSĄ Kedzierzyn – Koźle żegnają się także dwaj atakujący, Dominik Witczak i  Grzegorz Bociek.

Na piątkowej konferencji prasowej włodarze klubu poinformowali o kolejnych sportowych rozstaniach. Po blisko 10 latach z ZAKSĄ żegna się atakujący – Dominik Witczak. Dla Grzegorza Boćka, który w Kędzierzynie spędził ostatnie pięć lat, sezon 2016/2017 także był ostatnim w barwach mistrza Polski.


[img title=”Grzegorz Bociek”]media/storage/images/f332897f2a65.jpg[/img]


[img title=”Dominik Witczak”]media/storage/images/5ee695417.jpg[/img]

Zarówno Dominik jak i Grzegorz przez lata związani byli z klubem i zawsze będą częścią rodziny ZAKSY. Są to zawodnicy, którzy niejednokrotnie pomagali zespołowi w trudnych sytuacjach – podkreślił Sebastian Świderski, prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Dziękujemy im za wszystkie chwile w ZAKSIE i życzymy powodzenia – podsumował i podziękował za wkład w wyniki sportowe ZAKSY jej prezes, Sebastian Świderski.

Zarówno Grzegorz Bociek, jak i Dominik Witczak nie raz musieli odnaleźć się w roli „strażaka”. Jako wartościowi zmiennicy wielokrotnie ratowali zespół z opresji. Domnik Witczak w tym sezonie, deklarując gotowość do wsparcia zespołu, zdecydował się również na zmianę pozycji, wspierając szeregi przyjmujących ZAKSY. Przy sporych rotacjach w składzie Dominik Witczak poza rolą zmiennika otrzymywał w tym sezonie szanse gry również w pełnym wymiarze. Śmiało możemy powiedzieć, że każdą z otrzymanych możliwości zawodnik wykorzystał właściwie, swoim doświadczeniem pomagając drużynie. Przygoda Dominika z ZAKSĄ rozpoczęła się w sezonie 2008/2009 i od tego sezonu razem z zespołem dążył do zdobycia długo wyczekiwanego mistrzostwa kraju. Ten cel udało się zrealizować nie raz – zwieńczeniem wieloletniej kariery atakującego w Kędzierzynie-Koźlu była podwójna korona.

Nieco krótszym stażem w Kędzierzynie-Koźlu, bo pięcioletnim, może pochwalić się Grzegorz Bociek. Kolejny z atakujących do Kędzierzyna trafił w 2013 roku z częstochowskiego AZS-u. Młody zawodnik szybko zyskał sympatię kibiców, swoją ambicję potwierdzając na boisku. Ten sezon ligowy nie był najszczęśliwszym dla Grzegorza, który zmagał się z kontuzją. Mimo urazu po zakończeniu rehabilitacji atakujący wrócił do gry, pojawiając się na boisku również w ostatnich meczach sezonu.

 

Źródło: inf.prasowa / zaksa.pl

Fot: M- volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *