PlusLiga: Kędzierzynianie wracają na właściwe tory. Zwycięstwo mistrzów Polski w Olsztynie

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przed przystąpieniem do starcia z Indykpolem AZS-em Olsztyn miała na koncie trzy porażki z rzędu. Udało im się przełamać złą passę, mimo starań gospodarzy, którzy nie poddawali się i walczyli do końca. Kędzierzynianie pokonali olsztynian w trzech setach. Tym samym ZAKSA umacnia się na pozycji lidera, a Indykpol AZS Olsztyn spadł o jedno oczko i znajduje się obecnie na 7. miejscu.  

 

Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki z obu stron (2:2). W zespole gości od początku dobrze funkcjonował blok, dzięki czemu Mateusz Bieniek zdobył dwa punkty. Kędzierzynianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie, lecz gospodarze sukcesywnie starali się odrobić stratę. Mistrzowie Polski powiększyli swoją przewagę o kolejne trzy oczka, dzięki czemu mogli kontrolować rytm gry. Maurice Torres skutecznie spisywał się w ataku, a bloki i wybloki kędzierzynian pomagały w wykorzystaniu kontrataków (10:17). Olsztynianie próbowali odrobić straty, lecz ZAKSA nie pozwoliła im na to w pierwszej partii. Pod koniec seta na boisku pojawił się Mateusz Kańczok, który dobrze spisywał się w ataku, dzięki czemu gospodarze zdobyli kilka oczek w serii (17:23). Po ataku Sama Deroo ZAKSA miała w górze piłkę setową, którą wykorzystali w kolejnej akcji po ataku Rafała Szymury (17:25).

Drugi set rozpoczął się podobnie jak poprzedni, od zaciętej walki (3:3). Olsztynianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie po kontrze wykorzystanej przez Tomasa Rousseaux (5:3). Gospodarze powiększyli jeszcze przewagę po bloku Jakuba Kochanowskiego. Kędzierzynianie zbliżyli się na jedno oczko różnicy, lecz tym razem to podopieczni Roberto Santilliego byli minimalnie lepsi w każdej kolejnej akcji (12:10). Gospodarze wrócili do skutecznej gry, dzięki czemu to oni byli lepsi w pierwszej części drugiej partii (16:11). Kędzierzynianie odrobili kilka oczek z rzędu, a następnie doprowadzili do remisu dzięki dobrej zagrywce Mateusza Bieńka (16:16). W końcówce goście z Opolszczyzny wyszli na dwupunktowe prowadzenie (18:20). Błąd Tomasa Rousseaux w ataku kosztował olsztynian cenne oczko w najważniejszej części drugiego seta, lecz gospodarze nie poddawali się (22:23). Atak w aut belgijskiego przyjmującego olsztynian zakończył drugą odsłonę (23:25).

Trzeci set rozpoczął się od trzypunktowego prowadzenia podopiecznych Andrei Gardiniego (2:5). Kędzierzynianie bardzo dobrze spisali się w bloku, co zdecydowanie pomogło w skutecznej grze. Rafał Szymura posłał asa serwisowego, dzięki czemu dołożył kolejne oczko na konto ZAKSY (2:6). Kędzierzynianie utrzymywali i powiększali przewagę w kolejnych akcjach (4:9, 10:17). U gości bardzo dobrze funkcjonował element bloku, którym zdobyli wiele punktów. Rafał Szymura i jego skuteczne ataki dodały kolejne oczka na konto przyjezdnych. Bezradni olsztynianie nie odrobili strat, a mistrzowie Polski kontrolowali sytuację w końcówce seta. Mecz zakończył się błędem w ataku Adriana Buchowskiego (20:25).

 

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  0:3
(17:25, 22:25, 15:25)
MVP: Mateusz Bieniek

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Tomas Rousseaux, Robbert Andringa, Paweł Woicki, Jakub Kochanowski, Daniel Pliński, Michał Żurek (L) oraz Mateusz Kańczok, Łukasz Makowski, Adrian Buchowski

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Sam Deroo, Rafał Szymura, Maurice Torres, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (L) oraz Sławomir Jungiewicz

Źródło: inf. własna
Fot. M-volley.pl

(Nie ma ocen)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *